Wiosna zawitała na Dropbox.com

Dzisiaj podczas codziennego przeglądania sieci chciałem coś pobrać właśnie z dropboksa. Jednak z uwagi na to, że nie używałem własnego komputera, tylko pożyczony, byłem zmuszony do odwiedzenia strony domowej tej usługi. Strona domowa dropboksa, jaka jest, każdy widzi :P Dopiero po zalogowaniu ogarnęło mnie dziwne uczucie, że coś jest nie tak. Przywitał mnie bardzo minimalistyczny interfejs z logo usługi w tle (znak wodny, coś takiego). Ogólnie wywołało to u mnie bardzo miłe uczucie estetyczno-wizualne. Po chwili zachwytu ocuciłem się i przypomniałem sobie o świecie. No tak, przycisk pobierania gdzieś znikł!, ale chwila… Klikam prawym na pożądany katalog i voila – mam wszystko, czego szukałem. Przyznaję, że jak na usługę tego typu, dropbox jest wyjątkowo przyjazny użytkownikowi i aż miło go używać.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.